Fotorelacja 2018

zDolna sąsiadka – zDolny sąsiad / Zmysłowy branczyk z sąsiadami | 9.06

« Powrót do listy relacji

Organizatorzy: Grupa „Zmysły” / Opowiadacze Historii Dolnego Miasta w Gdańsku / Inkubator Sąsiedzkiej Energii

RELACJA DANUTY PŁUZIŃSKIEJ:

Spotkanie rozpoczęło się ok. 9.30, od ustrajania najbliższej okolicy w baloniki, girlandy, rozkładanie leżaków, kocyków, witanie gości-sąsiadów, przygotowywanie pierwszych stoisk Pchlego Targu, drobne poczęstunki. Po części handlowo-wymiennikowej, rozpoczęliśmy konkursy z nagrodami, w których udział wzięli sąsiedzi. Były opowieści, kawały, dobrosąsiedzka życzliwość i energia. Po zakończonych konkursach przeszliśmy do oficjalnej degustacji przyniesionych smakołyków. Była lemoniada, ciasta i inne pyszności, które zajadaliśmy i przyjemnie spędziliśmy czas na nawiązywaniu nowych znajomości i pogłębianiu międzyludzkich więzi. To było przesympatyczne wydarzenie. Wg założeń mieliśmy zakończyć imprezę o godzinie 14.00, jednak wyśmienite humory i tęsknota za tego typu spotkaniami sprawiły, że zakończyliśmy po godzinie 18.00.

RELACJA JACKA GÓRSKIEGO:

Godzina 10:00

Rusza Pchli Targ przy ISE. Pojawiają się pierwsi kupujący. Właściciele wymieniają m.in kilka par spodni, kolorowe letnie bluzki, kolczyki, ozdobny koszyczek, dzbanuszek, miniaturową gitarę i kilka książek kucharskich. A skoro o gotowaniu mowa – kuchnia w ISE powoli wypełnia się zapachami przyniesionych potraw. Każdy sąsiad i sąsiadka otrzymuje talon uprawniający do odbioru, o odpowiedniej, porze dwóch pachnących niespodzianek. Pojawia się grupa studentów ze Szkocji i przeprowadza wśród zebranych ankietę dotyczącą oceny życia na Dolnym Mieście. Startuje pierwszy konkurs zorganizowany przez lokalną grupę sąsiedzką „Zmysły”. Uczestnicy zabawy z zasłoniętymi oczami muszą wyłącznie na podstawie dotyku odgadnąć, jaki przedmiot kuchenny trzymają w dłoniach. Okazuje się, że cały czas można w czyjejś kuchni znaleźć i ubijaczkę do piany z białek i szczotkę do mycia szklanych butelek od mleka od środka, i przyrząd do wyciskania cytryny i radełko do wycinania faworków, i skrobaczkę do rybich łusek i mały moździerzyk do ubijania przypraw, i specjalną łyżeczkę do wyjmowania jajek ugotowanych na miękko/twardo i przyrząd do odkręcania pokrywek od słoików. Uważny obserwator może odnieść wrażenie, że kilka przedmiotów nawet bez zasłoniętych oczu stanowi nie lada wyzwanie i zagadkę. Ale wszystkie przedmioty udaje się zidentyfikować. A na każdego uczestnika czeka drobny pamiątkowy upominek do przypięcia.

Godzina 11:00

Cały czas trwa Pchli Targ. Powoli przygotowujemy się do wielkiej uczty. Na stole pojawiają się smakowite sałatki, kiełbasa z grilla, faszerowane pieczarki, roladki z szynki w galarecie, pasztet z żurawiną, koreczki z surowego ogórka. Nie może zabraknąć też czegoś słodkiego. A całości dopełnia chłodna lemoniada. Wspaniała na taki upał. Pierwsze kwiaty pelargonii trafiają do nowych właścicieli. Na zewnątrz pojawia się laptop z podłączonym głośnikiem. I przychodzi czas na dwa konkursy dźwiękowe. W pierwszym – o tytule „Jaki to kucharz?” – należy rozpoznać po głosie osoby znane ze swoich zawodowych zamiłowań do gotowania. Wystarczy rozszyfrować trzy nazwiska, aby zostać nagrodzonym doniczką ze świeżymi przyprawami. W drugim konkursie zadanie polega na rozpoznaniu dźwięków kuchennych odtworzonych z komputera. Ubijanie kotletów schabowych, cieknący kran, pracująca zmywarka, czajnik – to tylko kilka przykładowych dźwięków wywołujących wesołe skojarzenia.

Godzina 12:00

W Centrum Reduta rozpoczyna się przedstawienie „Kraina Lodu” przygotowane przez teatr Profesjonalnych Amatorów z Reduty. Opowiadacze w odpowiednich przebraniach adekwatnych do hasła „Rynek na Chmielnej – reaktywacja” udają się w kierunku Ogrodu Społecznego. Rozkładają swój sprzęt grający. A następnie dwie osoby (Babuszka Pietruszka i Izydor Pomidor) wspólnie z młodą przyszłą aktorką z Reduty biorą udział w wydarzeniu o nazwie TROP czyli Teatrzyk Redutowy Ogród Przedstawia… A w repertuarze znalazły się tego dnia trzy wiersze – „Ptasie radio” Juliana Tuwima – oraz „Na straganie” i „Pomidor” Jana Brzechwy. Dodatkowo – aby wciągnąć publiczność do wspólnej zabawy – rozdano wszystkim chętnym rysunki różnych warzyw zrobione w Mrowisku i warzywa te miały być podnoszone do góry wtedy, kiedy akurat o nich mówiono w jednym lub drugim wierszu. Interakcja się udała. Zabawa była wyśmienita. A każdy aktor za odegraną warzywną rolę otrzymał w kasie należną gażę w postaci krówki i smyczki. Osobom lubiącym malować, Mikołaj (kto nie zna Mikołaja z Dolnego Miasta?…) proponuje rysowanie kredą na ścianach dowolnie wybranych wzorów. Powstają wielobarwne kompozycje kwiatowe i napisy złożone z bardzo dużych liter.

Godzina 13:00

Na scenę wchodzi zespół Happy Ant, który zahipnotyzował publiczność wspaniałym wykonaniem zarówno własnych utworów jak i klasyków z repertuaru zespołu Dżem czy Ben E. Kinga. Cały czas można częstować się smacznym ciastem, goframi albo naleśnikami z twarogiem. Niektórzy korzystają z okazji i siadają za kierownicą samochodu strażackiego. Inni próbują swoich sił w konkursach zręcznościowych, puszczają ogromne mydlane bańki, pozują do zdjęcia w monidle albo stawiają budowle z gigantycznych klocków. Niespodziewaną atrakcją jest żywa, młoda wrona przyniesiona na ramieniu przez jednego z mieszkańców ulicy Polnej (tak w nawiązaniu do „Ptasiego radia”?…). Nie bała się ludzi, nie narzekała na upał, nie przeszkadzał jej hałas. A odrobiny hałasu dostarcza tego dnia m.in. przyniesiony na Dzień Sąsiada stary gramofon i pocztówki dźwiękowe, z których odtwarzane są piosenki na życzenie. I tak wśród drobnych trzasków można było wyłowić dźwięki piosenek z repertuaru m.in. Niemena, Szczepanika, Hendriksa, Cockera, Joplin, The Beatles, Deep Purple, Creedence Clearwater Revival czy też Sweet. Jedną z wyjątkowych pamiątek z tego dnia stało się wspólne zdjęcie zrobione wszystkim zebranym gościom na scenie.

Czas szybko płynie w miłym towarzystwie. Opaleni, najedzeni i w dobrych humorach sąsiedzi z Dolnego Miasta rozchodzą się do swoich domów. I tylko drżące na wietrze baloniki i proporczyki przypominają jeszcze przez jakiś czas, że tego dnia wspólnie świętowaliśmy Dzień Sąsiada na ulicy Reduta Wyskok.

Dni Sąsiadów

Dni Sąsiadów