Fotorelacja 2019

Sąsiedzki Ogródek | 01.06

« Powrót do listy relacji

Historia naszego bloku jest dość burzliwa. Ludzie pamiętają go jako straszący budynek widmo, gdzie hala garażowa, przez lata, dzięki Matce Naturze, była przeistoczona w ogromny basen. Gdy udało się zakończyć budowę, okazało się, że otoczenie budynku nie będzie wyglądało tak, jak obiecywano.
Od dłuższego czasu, w głowach mieszkańców, dojrzewał pomysł zagospodarowania zaniedbanej skarpy od strony ulicy. Rósł tam chwast, na chwaście – serio! Nie był to przyjemny widok z ogródka, czy balkonu. Trzeba było to zmienić. Hm…tylko jak zintegrować się z nowymi sąsiadami?
Z pomocą przyszły nam Gdańskie Dni Sąsiada, które posłużyły jako jeden z pretekstów do spędzenia wspólnie czasu i poznania się.
Dzięki pomocy ze strony gdańskiego IKM udało nam się połączyć przyjemne z pożytecznym. Instytut zapewnił nam potrzebne artykuły w postaci: papierowych talerzyków oraz kubeczków, baniek mydlanych, baloników, koszulek, książki kucharskiej, a co najważniejsze – plakatów i ulotek, dzięki którym udało nam się nagłośnić wydarzenie. Z kolei my, jako wspólnota mieszkańców postaraliśmy się o rośliny i narzędzia do przeistoczenia naszej skarpy w „cudo”.
Każdy z sąsiadów dostał ulotkę z informacją, plakaty zostały powieszone na klatkach, a balony przyozdobiły ogrodzenie ogródka Bożeny, gdzie miała miejsce cała impreza. Termin został wyznaczony na Dzień Dziecka.
Przy porządkach na skarpie i sadzeniu roślin pomagali nawet najmłodsi (co widać na naszych zdjęciach). Nie obyło się oczywiście bez atrakcji typu puszczanie baniek, gra w piłkę, ganianie się, czy zbieranie ślimaków. Udało nam się doprowadzić skarpę do porządku, posadzić dużą ilość sadzonek, kilka razy zjechać w dół po trawie, nabić sobie kilka siniaków, poczuć zakwasy na drugi dzień, aby całość uczcić wspólnym grillem przy muzycznym akompaniamencie sąsiadki Ani i dojść do wniosku, że możemy zakładać firmę ogrodniczą (oczywiście, był to żart).
Dziś… nasze dzieci bawią się wspólnie, każdy mówi sobie „Dzień dobry”, wymieniamy się różnymi przetworami, książkami, poradami, jak i wspólnie spędzamy czas. Przez te dwa intensywne dni odwiedziliśmy się o sobie bardzo dużo – czym się zajmujemy, jakie mamy poglądy, jakie kwiatki lubimy, jak widzimy naszą wspólnotę lub kto jest właścicielem zepsutego auta w hali garażowej, co urosło do rangi głównej zagadki.
Z tego miejsca dziękujmy Gdańskim Dniom Sąsiadów za pomoc w zorganizowaniu naszych Dni. Było świetnie! Z pewnością powtórzymy to za rok!

Dni Sąsiadów

Dni Sąsiadów