Wszystkie fotorelacje

Dni Sąsiadów na rogu ul. Plejady i Woźnicy

Było to już ósme spotkanie sąsiedzkie, zwyczaj ten bowiem celebrujemy już od 2009 r. Trzonem jest grupa trzech, czterech rodzin, które co roku z zapałem przystępują do organizacji imprezy. Tym razem było to wydarzenie tylko dla wytrwałych, ponieważ nie dość, że wypadło bezpośrednio po meczu piłkarskim, to wyjątkowo nie dopisała pogoda. Chmury gęstniały już od popołudnia, a po 17.00 rozpadało się na dobre. Rzęsisty deszcz, burza i wiatr nie odstraszyły najwierniejszych uczestników. Schronieni pod olbrzymim parasolem, otrzymanym kilka lat temu od Urzędu Miasta Gdańska, jako nagroda za udaną organizację jednej z edycji Dni Sąsiadów, degustowaliśmy przyniesione smakołyki i podziwialiśmy spektakl, który zgotowała nam przyroda. Mimo deszczu ognisko paliło się gorącym i wysokim płomieniem. Udało się nawet upiec kiełbaski. Zwycięsko przetrwaliśmy w ten sposób kilka fal nawałnicy, ale o 23.00 – tuż przed kolejną ulewą i burzą – postanowiliśmy zakończyć to wyjątkowe spotkanie.

Dni Sąsiadów

Dni Sąsiadów