Wszystkie fotorelacje

Sąsiedzkie spotkanie na 3 Maja

Spotkanie sąsiedzkie na 3 Maja 24, 25 – czy to się może udać? Nikt do tej pory nie próbował, trzeba się przekonać! Zaplanowaliśmy promocję: plakaty na klatkach, zaproszenia w skrzynkach na listy, rozmowy z sąsiadami na klatkach, a przede wszystkim – podwórkowa poczta pantoflowa. Dla wygody starszych mieszkańców – zamówiliśmy kilka drewnianych stołów i ław na dzień pikniku. Na godzinę przed oficjalnym rozpoczęciem pikniku zaprosiliśmy wszystkie dzieci z podwórka – wspólnie dmuchaliśmy balony, nawlekaliśmy chorągiewki, nakrywaliśmy stoły, dekorowaliśmy miejsce pikniku.

Po dzieciach przyszli tatusiowie i rozstawili grille oraz gorące ruszty, które czekały na szaszłyki i kiełbaski. Sąsiedzi wzięli sobie do serca sugestie z plakatów i ulotek, nie trzeba biec do sklepu i kulinarnie ratować sytuacji krakersami. Kolejne rodziny przyniosły sałatki, szaszłyki, babeczki, warzywa do przypieczenia na grillu, tradycyjne kaszanki i mniej tradycyjne hummusy oraz pasty z groszku z miętą. Stoły uginały się od jedzenia.

Głosowaliśmy też na najlepszą potrawę! Pudełko po grillu zostało zaadaptowane na urnę do głosowania, każda potrawa dostała swój numerek przyczepiony na patyku od szaszłyka. Wszyscy smakowali specjałów, a kucharze z uśmiechem agitowali za swoimi potrawami. W głosowaniu bezkonkurencyjne okazały się babeczki czekoladowe – zgarnęły główną nagrodę, czyli Sąsiedzką Książkę Kucharską. Za nagrody służyły też sąsiedzkie torby na zakupy i fartuch – wszystkie fanty zostały rozdane pracowitym kucharzom.

Przez całe popołudnie przez piknik przewinęło się kilkadziesiąt osób. Przy stołach, na kocykach wokół nich toczyły się rozmowy – a gdyby tak zorganizować jakąś przestrzeń na stałe, gdzie można by spędzać czas? Może jakieś ławeczki, jakiś plac zabaw dla dzieci? Kiedy wszyscy powoli rozchodzili się do mieszkań, powtarzali tylko: „To kiedy kolejny piknik?”. Wygląda na to, że na 3 Maja piknik zdecydowanie może się udać.

Dni Sąsiadów

Dni Sąsiadów