Wszystkie fotorelacje

Spotkanie sąsiedzkie w Zakoniczynie

22 maja napisałam do grupy adresowej „Sąsiedzi” kompletowanej podczas kolejnych Dni Sąsiadów, że proponuję spotkanie 2 czerwca, w piątek o godzinie 17.00, podałam też proponowany przebieg spotkania.

Krótko po zgłoszeniu wybrałam się po pakiet startowy do Instytutu Kultury Miejskiej w Gdańsku.  Potem spotkałam się z Ksenią B. i Haliną S., z którymi nie po raz pierwszy organizuję spotkanie sąsiedzkie. Przejrzałyśmy zawartość pakietu i zrobiłyśmy girlandy z proporczyków. Panie wypełniły firmowe plakaty z ogłoszeniem o spotkaniu i obiecały następnego dnia je rozwiesić. Później przeszłam się po osiedlu, (szczególnie ulicą Współczesną , bo stamtąd wciąż brakuje nam uczestników), zaczepiałam Sąsiadów, zapraszałam do dołączenia do nas w czasie  podanym na plakacie. Zaniosłam balony i girlandy do sąsiadów z dziećmi w wieku szkolno-przedszkolnym z prośbą o ich rozwieszenie wokół placyku – miejsca spotkań . Na placyku była trawa „po pas ”. Zadzwoniłam więc do pani Eweliny Latoszewskiej z prośbą o wykoszenie trawy jutro rano. Nie bardzo wierzyłam, że to da się zrobić. Ku naszemu zaskoczeniu – dało się!

Następne zaskoczenie czekało mnie, kiedy zaczęłam wynosić stoły – już zastałam przy tejże pracy innych!

W tym roku było nas mniej niż rok temu – ok. 30 osób. Rozmawialiśmy m.in. o wycince drzew na prywatnych działkach, a także o różnych codziennych sprawach. Było bardzo gwarno i wesoło. Tak bardzo, że musiałam sobie pomóc dzwonkiem, aby móc przeprowadzić konkurs wiedzy o Wrzeszczu i jego historii. Kto był wśród zwycięzców? Trójka panów i tylko jedna pani. Nagrodami były koszulka i książki kucharskie. Nawiasem mówiąc, te Sąsiedzkie książki kucharskie są bardzo „smakowite”.

Z przysmaków na stołach ogromnym powodzeniem cieszyły się kulki mięsne – wspaniale przyprawione, smażone w głębokim oleju, przygotowane przez Wenancjusza. Mamy też już pomysł na konkurs na przyszły rok – nagroda za najlepszy przysmak.

Dni Sąsiadów

Dni Sąsiadów